Kolarskie sz(t)osy na Majorce i Minorce

Jak zaplanować trasę na Majorce i Minorce? Gdzie warto pojechać? Możecie podczas planowania skorzystać z Google Maps,  Strava Heatmap czy Komoot. Możecie też rzucić okiem na naszą listę z pełnymi trasami i krótkimi odcinkami, które warto wpleść w dłuższą jazdę. Zebraliśmy fragmenty najciekawsze z kolarsko-turystycznego punktu widzenia. Nasze kolarskie sz(t)osy na Majorce i Minorce.

Majorka

Santuari de Cura – Puig de Randa

Niewielka górka w centralnej części wyspy na północ od miasta Llucmajor. Warto podjechać na nią od południa krętą i stromą drogą po to, aby wrócić drogą zachodnią, która jest szersza i lepiej nadaje się do zjazdów. Na szczycie znajdziecie sanktuarium, które można zwiedzać, dobrą restaurację i hotel w starym klasztorze, w którym nocowaliśmy – wrażenia z noclegu bardzo osobliwe 🙂

Puig de Sant Salvador

Kolejna górka w południowo – wschodniej części wyspy niedaleko Felanitix. Na szczycie oczywiście sanktuarium, restauracja, hotel i piękne widoki po drodze. 

  

Manacor – Arta

Szutrowa trasa rowerowa zbudowana w miejscu przebiegu starej linii kolejowej. Świetny przykład na to, jak wykorzystać takie nieprzydatne już tereny. Jadąc nią, będziecie przejeżdżać przez tunele, nasypy, stacje kolejowe, wąwozy. Trasa obowiązkowa, jeśli tylko jesteście w stanie jechać szutrami 😉

 

Ermita de Betlem

Piękna trasa, która rozpoczyna się w mieście Arta i kończy w górach przy kapliczce Ermita de Betlem. Warto podjechać dodatkowo do sanktuarium Sant Salvador (to już drugie o tej samej nazwie) na północnej części Arta.

My za namową turystów spotkanych na szczycie spróbowaliśmy zjechać na dół do Betlem. Skończyło się na powolnym znoszeniu rowerów po szlaku. Szlaku wybitnie pieszym! Łatwo nie było, ale co zobaczyliśmy po drodze to nasze!

   

Alcudia

Krótka trasa na wschód od miasta Alcudia. Prowadzi w większości przy nabrzeżu, dając niesamowite widoki. Niestety asfalt kończy się wielką bramą, za którą rozpoczyna się zamknięty teren wojskowy. Będąc w okolicy Alcudia warto tutaj wstąpić.

 

Puig de Santa Magdalena

Niewielki podjazd na górkę na wschód od Inca. Na szczycie oczywiście kościół i mały bar, ale co istotne jest też piękny widok na panoramę gór Serra de Tramuntana.

Cap de Formentor

Must ride! Przyjechać na Majorkę i nie podjechać do tej latarni to jak mieszkać w Warszawie i nie jeździć na Gassy (no prawie) 😉 Najtrudniejszy jest pierwszy fragment, czyli podjazd do punktu widokowego Es Colomer. Potem zjazd i o wiele łagodniejszy podjazd do Cap de Formentor. Po drodze widoki, które na długo zostaną w pamięci. Będą w tej okolicy warto też podjechać na szczyt Talaia d’Albercutx na południe od Es Colomer. Uwaga na asfalt, nie jest już tak dobry jak w całej Majorce.

Sa Calobra – Soller – Puig Major

Sa Calobra to kolejny obowiązkowy punkt. Ja (Blondie postanowiła zrobić sobie jeden jedyny dzień wolnego od pedałowania na wyrównanie opalenizny) połączyłem trasę razem z Soller i podjazdem pod Puig Major. Pomiędzy Port de Sa Calobra i Port de Soller kursują promy, na które spokojnie wpuszczą nas z rowerem. Startując z Pollenca całość trasy zamyka się w rozsądnych 100km i 2000m przewyższenia. Dobrą opcją jest też przejechanie tej trasy w odwrotnej kolejności zaczynając od Puig Major. Wtedy można się nacieszyć kapitalnym podjazdem Puig Major.

Minorka

Far de Cavalleria

Piękna trasa do latarni morskiej na północ od Es Mercadal. Latarnia broni się przed turystami silnymi wiatrami i metalową bramą (można śmiało otworzyć), ale warto się poświęcić. Końcowy podjazd nie rozpieszcza gładkim asfaltem.

 

El Toro

Najwyższy szczyt Minorki. Niewielki (357m wysokości), ale bardzo stromy podjazd. Miejscami nachylenie dochodzi do 21%. Na szczycie kościół (jakże by inaczej), restauracja i widoki na całą wyspę.

To tyle. Nie oznacza to, że więcej ciekawych miejsc na wyspach nie ma. Nie umieszczaliśmy tutaj klimatycznych miast, pięknych zatoczek czy plaż, które są wszędzie. Lista jest typowo kolarska. Nie starczyło nam też czasu na zwiedzenie zachodniej części gór Serra de Tramuntana a pewni jesteśmy, że na pewno znalazłoby się tam kilka ciekawych szosowych perełek. Tak czy inaczej, Majorka i Minorka nie pozwala się nudzić nawet podczas dwu tygodniowego pobytu.